A Ty co wolisz- Internet, czy sex…?


 

Technologia otacza nas zewsząd. W domu, w pracy, na uczelni... nawet w pubach podczas „gorączki sobotniej nocy” nie jest niczym niezwykłym widok facetów, którzy zamiast gapić się na seksowne dziewczyny, z zapałem wysyłają kolejnego maila ze swojego smartfona. Cóż, powie ktoś- takie czasy! Trudno dziś przecież wyobrazić sobie normalne funkcjonowanie bez komputera, Internetu czy telefonu komórkowego.

 

psychiatrzy

 

Jak dalece technologia opanowała nasze życie, świadczą chociażby wyniki badań przeprowadzonych niedawno na zlecenie firmy Intel. Zadano wówczas czytelnikom jedno, za to ciekawe, pytanie: „Gdybyś miał/miała do wyboru zrezygnowanie na 2 tygodnie z seksu i rezygnację na taki sam okres z Internetu, to co byś wybrał/wybrała?”. Wyniki są nadzwyczaj interesujące… Otóż 46% ankietowanych kobiet zdecydowanie wybrało abstynencję od łóżkowych uciech, uznając, że Internet jest jednak ciekawszy. Taką samą decyzję podjęłoby za to 30% mężczyzn. Nie przeprowadzono jeszcze co prawda ankiety dotyczącej okresu np. półrocznej abstynencji od obydwu tych rzeczy, ale wyniki z pewnością również dawałyby nieco do myślenia… O narastającym problemie świadczy fakt, że powstaje coraz więcej ośrodków, które specjalizują się w leczeniu uzależnień od globalnej sieci i od komputera w ogóle. Zabiegi mające „przywrócić uzależnionych do normalności” przybierały czasem karykaturalne formy. Przykładem były chociażby metody stosowane jakiś czas temu w Chinach, gdzie standardem było traktowanie delikwentów elektrowstrząsami. Skuteczność takiej „terapii” była oczywiście mocno dyskusyjna i ,na całe szczęście dla młodych obywateli Państwa Środka, zaprzestano już tego typu eksperymentów.

start button

Dziś jednak każdy będzie mógł się przekonać, czy czasami nie znajduje się w grupie „podwyższonego ryzyka” lub wręcz należy mu się zaszczytny tytuł Tech-maniaka! Jest to możliwe dzięki testowi stworzonemu niedawno przez amerykańskich specjalistów. Test ten nosi nazwę VWI, co można przetłumaczyć jako Virtual Weight Index. Dla tych, którzy nie znają angielskiego, a nie chce im się korzystać z translatora, tłumaczymy- VWI oznacza Wirtualny Indeks Wagi. Jest to oczywiście analogia do słynnego BMI, czyli indeksu masy ciała. Jesteście więc gotowi na poznanie prawdy…? Jeśli tak, to zaczynamy!

 

Na początek prosimy o przeczytanie pytań i zsumowanie wszystkich punktów (tylko bez oszukiwania!).

Część pierwsza

1- ile posiadasz telefonów komórkowych/smartfonów?
Za każdy należy doliczyć sobie 3 punkty.

2- ile laptopów posiadasz?
Za każdy dolicz sobie 1 punkt.

3- ile komputerów PC posiadasz?
Za każdy dolicz sobie 1 punkt.

4- ile tabletów posiadasz?
Za każdy dolicz sobie 2 punkty.

5- ile czytników ebooków posiadasz?
Za każdy dolicz sobie 1 punkt.

6- ile aparatów cyfrowych posiadasz?
Za każdy dolicz sobie 1 punkt.

Za każdy gadżet, który nie został wymieniony w zestawieniu, a który posiada ładowarkę- dolicz sobie 1 punkt.
Oczywiście chodzi o urządzenia działające. Leżący od 15 lat w garażu, zepsuty Commodore 64 się nie kwalifikuje.

Część druga

7- w ilu serwisach społecznościowych posiadasz konto?
Za każde dolicz sobie 4 punkty.

9- ilu skrzynek (łącznie z firmową) używasz?
Za każdą dolicz sobie 2 punkty.

10- ilu internetowych serwisów SMS używasz?
Za każdy dolicz 5 punktów.

11- ile posiadasz kont w różnych grach internetowych?
Za każde dolicz 5 punktów.

12- na ilu blogach codziennie piszesz lub je komentujesz?
Za każdy dolicz 2 punkty.


Pora teraz na uczciwe zsumowanie punktów. Jeśli już tego dokonaliście- oto wyniki!

pks driver

Wynik od 0 (czy ktokolwiek to osiągnął…?) do 25 punktów.
Uzyskujesz tytuł Tech-obojętny.

Choć brzmi to może mało prawdopodobnie, to całkowite wyeliminowanie technologii z Twojego życia spowodowałoby co najwyżej spadek stresu i konieczność zmiany pracy na taką, która nie wymaga korzystania z komputera. Mogłaby to być np. praca jako kierowca PKS-u lub wyjazd na zbiory runa leśnego do Szwecji.

 

 

lepper 2

Wynik od 26 do 35 punktów.
Uzyskujesz tytuł Tech-wielbiciel.

W tym przypadku życie bez technologicznych udogodnień byłoby dla Ciebie trudne, aczkolwiek nie niemożliwe. Raczej nie zdajesz sobie sprawy, jak wiele czasu zabiera Ci sprawdzanie poczty, odpisywanie znajomym na „Fejsie” czy też zamieszczanie kolejnych postów na rozmaitych forach internetowych. Niejednokrotnie tracisz na te sprawy tyle czasu, że cała reszta codziennych spraw zostaje odsunięta „na boczny tor”. To powoduje niejednokrotnie prawdziwy bałagan i zapominanie o konieczności załatwienia tak banalnych rzeczy, jak chociażby przegląd samochodu czy termin zapłaty rachunków.

 

jacyków 1Wynik od 36 do….? Uzyskujesz tytuł Tech-maniaka.
Tutaj żarty się skończyły… Twoje życie bez technologii byłoby z zasadzie tylko smutną wegetacją, przypominającą egzystencję „puszkarzy” stojących pod Biedronką i proszących o dwa złote na piwo. Technologia zajęła bowiem ogromną część Twojego życia i w wypadku nagłego „odcięcia” od niej mógłbyś łatwo wpaść w poważną depresję.

 

 


Czy nadeszła w takim razie pora na konsultację ze specjalistą? Na początek proponujemy raczej „domową” kurację odwykową, która pomoże wszystkim Tech-maniakom uwolnić się choć po części od zbędnych obciążeń, a w wypadku Tech-wielbicieli spełni niejako funkcję prewencyjną. Gotowi? No to zaczynamy!

 

social media stop

 

Krok pierwszy: serwisy społecznościowe.
Przejrzyj swoje profile na „społecznościówkach” i rzetelnie przeanalizuj swoją aktywność na nich. Jeśli ostatni wpis miał miejsce dalej niż miesiąc temu- usuń konto. I tak praktycznie z niego nie korzystasz, a lepiej skoncentrować się na 2-3 serwisach niż sporadycznie zaglądać na 20.

 

 

 

 

 

Krok drugi: sprzedaj nieużywane laptopy, aparaty cyfrowe itp.
Trzymanie prastarego PC-ta chodzącego na Windows 98 naprawdę nie jest Ci potrzebne do szczęścia, chyba że planujesz otworzyć muzeum sprzętu komputerowego. Za uzyskane ze sprzedaży pieniądze wyjdź w sobotni wieczór do baru i walnij sobie kilka drinków. Swojej żonie lub dziewczynie wytłumaczysz, że to w ramach terapii uzależnień i nie powinna mieć o to pretensji. Broń Boże kupować za tę kasę nowy sprzęt!

 

 

 

Krok trzeci: „odcięcie się” od gier online.
Jeśli posiadasz swoje postaci w kilku grach online, wybierz 2 najbardziej zaawansowane, a pożegnaj się z resztą. W przypadku bardziej rozbudowanych profili istnieje możliwość ich sprzedaży. Zarobione pieniądze przeznacz na imprezę suto zakrapianą alkoholem, którą potraktuj jako stypę po swojej postaci. To pozwoli Ci przestawić się na tok myślenia, że dana postać zginęła i nic już nie można na to poradzić- oprócz godnego uczczenia jej pamięci.

 

 

 

 

rowerzysta 1

 

Krok czwarty: dzień bez technologii.
To już ostatni etap kuracji, dozwolony po przejściu poprzednich. Najlepiej wybrać dzień wolny od pracy i uciec z domu na łono natury. I to już od rana, nie włączając komputera! Jeśli posiadasz rower, to wyjedź nim za miasto i nie wracaj przed zapadnięciem zmroku. Dozwolone jest zabranie ze sobą telefonu, ale trzymanie go cały czas wyłączonego. Użycie tylko w przypadku sytuacji alarmowych (to np. skręcenie nogi, a nie opublikowanie nowego statusu na tablicy!).

 


Kuracja jest przeznaczona wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Nasz serwis nie odpowiada za skutki uboczne zaprezentowanej kuracji.
W przypadku zbyt długiego stosowania się do niektórych zaleceń istnieje niebezpieczeństwo popadnięcia w uzależnienie od alkoholu.

18+




I to by było na tyle, jeśli chodzi o uzależnienie od technologii. Prosimy oczywiście potraktować to wszystko, o czym pisaliśmy, z przymrużeniem oka. Przedstawiona klasyfikacja nie odnosi się oczywiście do osób, które zawodowo są związane z branżą IT. Nie chodzi też bynajmniej o to, aby nie korzystać z technologii. Trzeba jednak zrozumieć, że świat wirtualny nie może nam zastąpić realnego życia.

Warto poczytać

Komentarze

Aby dodać komentarz zaloguj się.